Na parkingu MOK w Zawierciu w czwartek, 23 kwietnia, odbyło się spotkanie i reportaż realizowany przez TVP Katowice dotyczący sprawy, która od lat budzi ogromne emocje wśród mieszkańców i władz samorządowych. Tematem była planowana działalność związana z poszukiwaniem i potencjalnym wydobyciem rud cynku i ołowiu na terenie Jury Krakowsko-Częstochowskiej.
Na parkingu MOK w Zawierciu w czwartek, 23 kwietnia, odbyło się spotkanie związane z reportażem realizowanym przez TVP Katowice. W wydarzeniu udział wzięli przedstawiciele samorządów z całego regionu: Prezydent Miasta Zawiercie Anna Nemś, starosta powiatu zawierciańskiego Teresa Popiel-Mucha, burmistrzowie ościennych gmin, przewodnicząca Rady Miasta wraz z radnymi, a także osoby od lat zaangażowane w sprzeciw wobec planów uruchomienia kopalni cynku i ołowiu na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej.
Spotkanie nie było jedynie symbolicznym wystąpieniem do kamery. Dla wielu uczestników stało się kolejnym mocnym sygnałem, że sprawa, która jeszcze kilka lat temu wydawała się zamknięta, dziś wraca z nową siłą. W centrum obaw znalazł się nie tylko sam proces koncesyjny, ale również możliwość uznania złóż za złoża strategiczne. To właśnie ten scenariusz budzi dziś największy niepokój samorządów, ponieważ w praktyce może oznaczać całkowite odebranie lokalnym władzom realnego wpływu na decyzje dotyczące budowy kopalni.
Powrót sprawy, która miała być zakończona
Temat wydobycia rud cynku i ołowiu w rejonie Zawiercia, Łaz, Poręby i Ogrodzieńca powraca od lat. Kanadyjska firma prowadziła badania w ramach tzw. Projektu Olza już od 2010 roku, korzystając z wydanych w latach 2010–2012 koncesji.
Przełom nastąpił w czerwcu 2020 roku, kiedy ówczesny minister środowiska Michał Woś ogłosił na zamku w Ogrodzieńcu, że kopalnia na Jurze nie powstanie. Wówczas nie przedłużono koncesji nr 26/2010/p, a wcześniej wygaszono także koncesję nr 27/2012/p. Decyzja ta była efektem silnej presji mieszkańców oraz jednoznacznego sprzeciwu samorządów.
Jednak zaledwie kilka miesięcy później sytuacja zaczęła się komplikować. Jesienią 2020 roku przedłużono koncesję nr 34/2010/p, a w 2022 roku rozszerzono ją o część terenów należących do Skarbu Państwa. We wrześniu 2025 roku samorządowcy ponownie interweniowali w Ministerstwie Klimatu i Środowiska, spotykając się z minister Pauliną Hennig-Kloską oraz Głównym Geologiem Kraju. Mimo tych rozmów koncesję przedłużono do 2028 roku.
Dziś postępowanie wciąż trwa, a lokalne społeczności alarmują, że dzieje się to w atmosferze rosnących wątpliwości i coraz mniejszego zaufania do transparentności całego procesu.
Stawką jest woda
Najmocniejszy argument przeciwników kopalni od lat pozostaje ten sam: bezpieczeństwo zasobów wodnych. Chodzi przede wszystkim o Główny Zbiornik Wód Podziemnych nr 454, jeden z najważniejszych rezerwuarów wody pitnej dla regionu.
Zdaniem Stowarzyszenia „Nie dla Kopalni Cynku i Ołowiu” ingerencja w ten obszar może zagrozić zarówno jakości, jak i dostępności wody. A stawka jest ogromna, bo z tych zasobów korzystają nie tylko mieszkańcy, lecz także lokalne przedsiębiorstwa, w tym browar, rozlewnia wody mineralnej, hotele oraz szpital.
W dobie zmian klimatycznych i coraz częstszych problemów z dostępem do wody pytanie o ochronę podziemnych zasobów staje się pytaniem o bezpieczeństwo całego regionu. Dla samorządowców i mieszkańców jest jasne, że żadna inwestycja nie może być realizowana kosztem wody pitnej.
Odpady, których nie da się przemilczeć
Obawy budzi także skala potencjalnej działalności wydobywczej. Przy wydobyciu rzędu około 6 tysięcy ton rudy dziennie mowa o ponad milionie ton odpadów rocznie. Szczególne zagrożenie stanowią tzw. stawy poflotacyjne, czyli miejsca składowania odpadów powstających po wzbogacaniu rud.
To właśnie tam mogą trafiać substancje szczególnie niebezpieczne dla środowiska, takie jak kadm i arsen. Ryzyko ich przedostania się do gleby, powietrza oraz wód powierzchniowych i podziemnych jest jednym z najczęściej podnoszonych argumentów przez mieszkańców i organizacje społeczne.
Nie tylko kopalnia. Dziś chodzi też o samorządność
Podczas czwartkowego spotkania w Zawierciu mocno wybrzmiał jeszcze jeden wątek: uznanie złóż za strategiczne. W opinii uczestników to moment, który może całkowicie zmienić reguły gry. Do 30 kwietnia br. Ministerstwo Klimatu i Środowiska ma podjąć decyzję w sprawie uznania lub nie złóż cynku i ołowiu w naszym regionie za strategiczne do 30 kwietnia .
Jeśli złoża otrzymają taki status, samorządy mogą zostać praktycznie pozbawione narzędzi do skutecznego blokowania inwestycji. Oznaczałoby to, że decyzje dotyczące przyszłości regionu zapadałyby ponad głowami lokalnych wspólnot, mimo że to właśnie one poniosłyby największe konsekwencje środowiskowe, społeczne i gospodarcze.
Dla władz Zawiercia, powiatu zawierciańskiego oraz sąsiednich gmin jest to sytuacja trudna do zaakceptowania. Dlatego obecność tak szerokiego grona samorządowców podczas realizacji materiału TVP Katowice miała także wymiar polityczny i społeczny: pokazała, że w tej sprawie region mówi jednym głosem.
Wątpliwości wokół dokumentów
Stowarzyszenie „Nie dla Kopalni Cynku i Ołowiu” zwraca uwagę również na nieścisłości, które pojawiły się w dokumentach dotyczących przedłużenia koncesji. Wśród podnoszonych zastrzeżeń pojawiają się m.in. informacje o braku udokumentowanej analizy odwołania, podpisaniu decyzji przez osobę nieuprawnioną, ustnych konsultacjach prawnych bez śladu w aktach oraz ograniczonym dostępie opinii publicznej do kluczowych notatek.
To wszystko sprawia, że sprawa dawno przestała dotyczyć wyłącznie jednej inwestycji. Dziś dotyka także kwestii przejrzystości działania państwa, standardów administracyjnych i prawa mieszkańców do rzetelnej informacji.
Jura mówi „sprawdzam”
Reportaż realizowany 23 kwietnia na parkingu MOK w Zawierciu pokazał, że temat kopalni cynku i ołowiu nie jest lokalnym sporem o jedną decyzję urzędniczą. To spór o model rozwoju regionu, o bezpieczeństwo zasobów naturalnych i o to, czy głos mieszkańców oraz samorządów będzie miał jeszcze realne znaczenie.
Dla wielu uczestników spotkania było jasne, że dziś nie wystarczy już uspokajać opinii publicznej deklaracjami. Potrzebne są konkretne decyzje, pełna transparentność i jednoznaczna odpowiedź na pytanie, czy interes mieszkańców Jury zostanie postawiony ponad interesem zagranicznego inwestora.
Bo jeśli stawką są strategiczne zasoby wody pitnej i przyszłość całego regionu, to milczenie lub odsuwanie sprawy na później przestaje być neutralne. Staje się decyzją samą w sobie.
Jeśli macie ciekawy temat, którym chcielibyście się podzielić, historie, które zasługują na światło dzienne, lub pomysł na artykuł, który warto poruszyć – czekamy na Wasze wiadomości! Skontaktujcie się z nami, wysyłając e-mail na adres: kontakt@kulturalnezawiercie.pl lub wiadomość poprzez nasze media społecznościowe. Jesteśmy otwarci na Wasze propozycje i z przyjemnością zgłębimy interesujące wątki.
Tworzymy tę przestrzeń z myślą o Was, dlatego Wasze inspiracje są dla nas niezwykle cenne.
Zobacz także:
- Jurajskie Rozpoczęcie Sezonu Motocyklowego Zawiercie 2026 – wielkie święto motocyklistów na Jurze
- „Nie nazywaj tego miłością” – nowa powieść Marii Madej już 29 kwietnia
- Nie dla kopalni na Jurze. Zawiercie mówi zdecydowane „nie” i apeluje o podpisy pod petycją
- Groźny wypadek z udziałem motocyklisty w Zawierciu. Jedna osoba trafiła do szpitala
- Pijany kierowca bez uprawnień zatrzymany w Zawierciu. Jechał za szybko i bez ważnych badań technicznych
- Opieka wyręczająca – wsparcie dla chorego i jego bliskich przez Szpital Powiatowy w Zawierciu
- MIG gwiazdą Zawierciańskiej Majówki
- Strefa Domowej Wyprzedaży już 10 maja w Zawierciu
