przegrana Aluronu Virtu Zawiercie

Przegrana Aluronu Virtu Zawiercie w starciu z Asseco Resovią 2:3

W piątkowym spotkaniu 23.kolejki Plusligi Jurajscy Rycerze przegrali z Asseco Resovią 2:3   . Po ostatnim, fenomenalnym zwycięstwie z Bełchatowem , to już kolejna przegrana Aluronu Virtu Zawiercie.

Przegrana Aluronu Virtu Zawiercie we własnej hali. Tym razem przeciwnikami drużyny z Zawiercia byli podopieczni dawnego trenera zawierciańskich siatkarzy- Emanuelle Zanini. I to oni okazali się lepsi na boisku.

Spotkanie rozpoczęli goście od udanej zagrywki. Niedługo potem jednak Jurajscy Rycerze nabrali wiatru w skrzydła. Niko Penchev bardzo szybko swoimi asami serwisowymi wyprowadził zawierciańską drużynę na kilku punktowe prowadzenie (7:3). Mimo kilku drobnych błędów, to gospodarze stale utrzymywali przewagę nad gośćmi z Rzeszowa (14:11). Pojawienie się po drugiej stronie siatki na zagrywce byłego siatkarza Aluronu Oliega Achrema nieco zakłóciło spokój pośród gospodarzy. Pierwszą piłkę setową udało się gościom obronić, jednak z drugą już nie było tak łatwo. Przyczynił się do tego błąd siatkarzy z Rzeszowa – jeden z nich wpadł w siatkę. Pierwszy set zakończył się wynikiem (25:21) na korzyść Aluronu Virtu CMC Zawiercie. W całym spotkaniu gospodarze prowadzili już 1:0 . Zdecydowanie najlepszą skutecznością ataków pochwalić się mogą w tym secie Piotr Lipiński oraz Patryk Czarnowski.

Drugą partię rozpoczęli siatkarze Asseco Resovii od 3-punktowego prowadzenia. Na zagrywkę wówczas wszedł Zbigniew Bartman. To oni tym razem narzucili tempo gry (4:8). Jurajscy Rycerze się jednak nie poddawali. Mateusz Malinowski fenomenalnie atakował, Marcin Kania świetnie zagrywał, a Patryk Czarnowski po raz pierwszy w tym meczu zapunktował rewelacyjnym pojedynczym blokiem. Gospodarze gonili rzeszowian i z każdą akcją zbliżali się coraz bardziej (11:16). W secie tym nie brakowało nieprzewidzianych zwrotów akcji, kiedy to sędziowie dwukrotnie zmieniali wynik, po sprawdzeniu akcji w challengu – niestety na niekorzyść Jurajskich Rycerzy. Pierwsza piłka setowa w tej partii należała do gości (20:24). Udało ją się jednak zatrzymać Mateuszowi Malinowskiemu. Udanym blokiem zakończył tego seta Nicolas Marechal (21:25) i tym samym wyrównał wynik w całym spotkaniu 1:1.

Trzecia partia spotkania, mimo początkowo minimalnego prowadzenia Asseco Resovii (3:5), to tak naprawdę bardzo wyrównana gra. Dopiero z czasem goście rozpędzili się i trudno było ich zatrzymać (6:11; 9:16). Pojawienie się na boisku Grzegorza Boćka – jego zagrywki z prędkością światła i ataki nie do opanowania przez rywali odwróciły losy spotkania o 180 stopni i przewaga stopniała (13:18; 17:19). W decydującej akcji lepsi okazali się jednak rzeszowianie i to oni objęli prowadzenie w całym spotkaniu 2:1.

Set numer cztery z pompą rozpoczęli Jurajscy Rycerze, gdyż od razu wyszli na spore prowadzenie (5:0). a wszystko to zasługą Marcina Walińskiego, który zaserwował rywalom serię bardzo trudnych zagrywek. Siatkarze z Rzeszowa tym razem popełniali wiele błędów, które drastycznie zmieniały wynik na tablicy na ich niekorzyść (14:6; 19:13).  Chwilę później atomowe zagrywki Mateusza Malinowskiego i blok Grzegorza Boćka zakończyły seta (25:17), a w całym spotkaniu drużyny remisowały 2:2.  

Tie break pełen był napięcia i emocji. Obie drużyny dawały z siebie ile mogły i żadna nie odpuszczała (2:2). Początkowo wynik był wyrównany, ale po zmianie stron na prowadzenie wyszli siatkarze Asseco Resovi (7:10). W efekcie to oni zakończyli piątego seta wynikiem (15:13 ), wygrywając w całym spotkaniu 3:2.

 

 

 

Byłeś świadkiem interesującego wydarzenia? Napisz do nas: kontakt@kulturalnezawiercie.pl

Zobacz także : Dzień Kobiet w Zawierciu – Sprawdź wykaz najciekawszych imprez

Post Author: KulturalneZawiercie.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *