Mundurowi z Zawiercia uratowali mężczyznę

Mundurowi z Zawiercia uratowali mężczyznę, który zasłabł w samochodzie

Mundurowi z Zawiercia uratowali mężczyznę, który nie dawał oznak życia w jednym z samochodów zaparkowanych na ul. Piłsudskiego. Dzięki ich szybkiej reakcji mężczyzna żyje. 

 

Mundurowi z Zawiercia uratowali mężczyznę. Do zdarzenia doszło w miniony poniedziałek, 19 października na ul. Piłsudskiego. W jednym z zaparkowanych samochodów, policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego dostrzegli nieprzytomnego mężczyznę. Natychmiast przystąpili do udzielania pomocy. Wyciągnęli mężczyznę z samochodu, a następnie udrożnili jego drogi oddechowe. Jak się okazało, 71-letni mężczyzna ten chorował na cukrzycę, a jego zasłabnięcie spowodował nagły spadek poziomu cukru we krwi (hipoglikemia). Świadczyć mogły o tym m.in. produkty spożywcze z dużą zawartością cukru,  jakie policjanci znaleźli w pojeździe mężczyzny. Policjanci podali mu natychmiast produkty zawierające dużo cukru, po czym mężczyzna odzyskał świadomość. Na miejscu bardzo szybko pojawił się także zespół ratownictwa medycznego, który wezwali mundurowi. Po ocenie stanu kierowcy, lekarz pogotowia stwierdził, że gdyby nie szybka i właściwa reakcja policjantów, mogło to skończyć się tragicznie dla 71-latka. Wymagał on bowiem natychmiastowej pomocy, którą właśnie udzielili mu stróże prawa.

Mężczyznę zabrano do szpitala, jednak jego życiu nie zagraża już bezpieczeństwo.

Profesjonalną, a zarazem doskonałą akcję ratunkową przeprowadzili aspirant Adam Miśkiewicz oraz młodszy aspirant Krystian Kolanko.

Ich postawa zasługuje na ogromne słowa uznania i pokazuje, jak powinien zachować się każdy człowiek w takiej sytuacji –  nie tylko policjant. Zachowanie policjantów z całą pewnością jest doskonałym przykładem do naśladowania.

 

Źródło i foto : KPP Zawiercie

Byłeś świadkiem interesującego wydarzenia? Napisz do nas: kontakt@kulturalnezawiercie.pl

Zobacz także : Tężnia solankowa w Zawierciu – ruszył przetarg na budowę

Post Author: KulturalneZawiercie.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *